Świecie nasz chcę żyć z Tobą w zgodzie Drukuj

8.01.2016

 

Jedno pytanie - cztery odpowiedzi

 

Jesteśmy na progu Nowego Roku. Wiele artykułów poświęconych jest temu, jak może wyglądać świat w 2016 roku. My poszliśmy inną drogą. Postawiliśmy sobie pytanie: jakie zmiany na świecie należałoby wprowadzić, gdyby to zależało od nas. Oto  odpowiedzi:

"Chciałbym, aby ludzie przestali się nienawidzić, prześladować  a zaczęli przyjaźnić. Wtedy na pewno byłoby dużo więcej pokoju, miłości i przyjaźni  a mniej wojen.

Chciałbym  też, aby każdy znalazł  przyjaciela czy swoją „drugą połówkę” .  By nikt nie czuł się samotny, odrzucony. Bo z kimś bliskim zawsze łatwiej iść przez życie.

Sprawiłabym też, żeby ludzie zwolnili tempo życia, nie spieszyli się tak zawsze i wszędzie.  W dzisiejszych czasach jesteśmy zabiegani i często przez to nie zwracamy uwagi na otaczający nas świat  i innych. Gdybyśmy zaczęli cieszyć  się  drobnymi rzeczami,  to świat na pewno byłby lepszy a ludzie weselsi, milsi, szczęśliwsi i mniej nerwowi.

Sprawiłabym,  żeby pieniądze, majątek czy kariera zawodowa nie miały aż tak wielkiego znaczenia, bo ludzie, stale do nich dążąc, często marnują część  życia, nie widząc nic poza nimi. Dążąc do realizacji tych wartości często krzywdzą innych, nie zdając sobie z tego sprawy.

Na pewno też wpłynęłabym na to, aby  zimy były śnieżne, bez dużych mrozów, wiosny ciepłe, pełne kwiatów i świergotu ptaków, lata gorące, ale nie upalne, pachnące  świeżym sianem i słońcem a jesienie kolorowe, czasem mokre, raz cieplejsze, raz chłodniejsze, ale  nigdy zimne".

Alina Węglarz

"Chciałbym, aby każdy znalazł czas dla siebie, żeby mógł odpocząć. To ważne,  ponieważ musimy mieć możliwość regeneracji naszych sił, aby potem móc  dawać z siebie wszystko. Temu celowi mogłyby służyć liczniejsze parki, które byłyby oazami spokoju.

Chciałabym też, żeby członkowie rodziny spędzali ze sobą trochę więcej czasu, na przykład przy wspólnie jedzonym obiedzie. Często bowiem ludzie bez miłości i dobroci, jakie daje rodzina, stają się źli.

Chciałabym, żeby skończyły się wszelkie wojny, ponieważ często w nich ludzie tracą swoich najbliższych. Dobrze byłoby, aby wszelkie konflikty i spory były rozstrzygane bez przelewu krwi.

Sprawiłabym, żeby ludzie pomagali osobom bezdomnym, biednym poprzez liczniejsze akcje charytatywne.

Usprawniłabym też publiczny transport. W wygodnych i przestronnych autobusach wszyscy chętni znaleźliby siedzące miejsca a nie tłoczyli się, jak to jest obecnie".

Maria Wiercioch

"Gdyby zmiany na świecie zależały ode mnie, chciałbym, aby ludzkość stała się bardziej ujednolicona. Co przez to rozumiem? Mam na myśli kontrasty, które panują w dzisiejszym świecie. Wielu ludzi pławi się w dostatku, wielu cierpi biedę i głód. Należałoby dążyć do zmniejszenia lub wyeliminowania tych różnic. Przywiązywałabym do tego dużą wagę. Główny akcent położyłabym jednak na wzbudzenie w ludziach empatii i miłości do drugiego człowieka, którego wartość nie zależy od posiadanego majątku. Każdemu należy się szacunek.

Kolejną ważną sprawą jest  światowy pokój. Ciągłe wojny powodują różnorakie straty. Chciałabym, aby ludzie, którzy myślą inaczej jeszcze raz przyjrzeli się temu i wtedy zdecydowali, czy to , co robią jest dobre. Organizacje takie jak ISIS często zasłaniają się  Bogiem.  Ja natomiast nie uważam, żeby w jakiejkolwiek religii zabijanie drugiego człowieka było zgodne z wolą Bożą. Wydaje mi się, że jeśli dopuszczono  by do władzy osoby o nastawieniu pokojowym, umiejące rozwiązywać  różnorodne problemy,  współczesny  świat, stałby się miejscem bezpiecznym dla każdego człowieka".

Aleksandra Ciesielka

"Co zmieniłabym  we współczesnym świecie, gdyby to zależało ode mnie?

Samochody jeździłyby na coś innego niż paliwo, ponieważ teraz zanieczyszczają  środowisko.

Ludzie nie mogliby palić węglem ani śmieciami, bo to jest szkodliwe dla zdrowia.

Wszyscy musieliby przeczytać 10 lub więcej książek rocznie, ponieważ to rozwijałoby ich wyobraźnię.

Ludzie dbaliby o swoje domowe zwierzęta np. nie zostawialiby ich na deszczu, w zimnie, nie wiązaliby na łańcuchu, gdyż to też stworzenia, które czują.

W każdym kraju, każdy jego mieszkaniec musiałby znać dwa języki obce, ponieważ wtedy mógłby porozumieć  się z obcokrajowcami".

Anna Sinkiewicz