narrow default width wide
colour style colour style colour style colour style
Na drogach ludzkiego rozwoju PDF Drukuj Email

04.06.2013

 

 

Gdy mówię o dojrzałości, mam na myśli...

 

 

Kończy się okres matur zwanych często egzaminem dojrzałości. Czy słowo "dojrzałość" jest tu na miejscu a jeśli tak, to co ono znaczy? Trudno chyba nazwać dziewiętnastolatka człowiekiem dojrzałym. Posłużmy się małym porównaniem. Zestawmy cechy jabłka niedojrzałego i dojrzałego. To pierwsze jest często małe, zielone, kwaśne, cierpkie. W zestawieniu z nim jabłko dojrzałe to takie, które osiągnęło zarówno pełny kształt, barwę jak i smak. Mówiąc wprost, jest takie, jakie powinno być.

O jaką zatem dojrzałość idzie, w odniesieniu do matury. Chodzi zapewne o dojrzałość intelektualną, czyli taką, która dotyczy pewnego stanu wiedzy oraz możliwie sprawnego posługiwania się nią. Znawcy przedmiotu mówiąc o dojrzałości wymieniają "odpowiedzialność" jako słowo nieodłącznie z nią związane. Kim jestem? to pytanie, które zadaje sobie osoba dojrzała. Zna ona zarówno swoje mocne jak i słabe strony oraz bierze odpowiedzialność za swoje decyzje a także myśli, emocje, poglądy. Dochodzenie do dojrzałości jest procesem. Trwa on nieraz przez całe życie i nie jest uwarunkowany wiekiem. Czasem bardzo młodzi ludzie, pod wpływem wyzwań, jakie postawiło przed nimi życie, stają się dojrzali. Dla niektórych nawet starość jest czasem, w którym dojrzałości jeszcze nie nadeszła. Czy maturzyści są jednocześnie na tyle dojrzali, aby sprostać tak wysoko postawionej poprzeczce? Niech na to pytanie każdy sam znajdzie odpowiedź.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież