narrow default width wide
colour style colour style colour style colour style
Mądrość w pigułce PDF Drukuj Email

14.05.2011

 

O motywacyjnej funkcji sentencji słów kilka

 

Mówią, że słowa nie są ważne, że liczą się czyny. Słowa to przecież tylko litery na białej kartce, nie poparte żadnym konkretnym zachowaniem stają się puste i nie znaczące. A jednak słowa, które ktoś kiedyś powiedział, ktoś następny spisał, a kolejny ktoś dzisiaj odczytuje, mogą wywierać głęboki wpływ na życie każdego z nas. Sentencje bowiem często kojarzą się z konkretną osobą, przywołują wspomnienia, wzruszają, ale przede wszystkim MOTYWUJĄ. Bo chyba każdy z nas, kiedyś w swoim życiu zatrzymał się nad jakimś konkretnym fragmentem tekstu i stwierdził: „O kurczę. Ja też tak mam / ja też tak chcę / ja też w to wierzę.”

Sprawa jest prosta. Aby sentencje motywowały człowieka do działania, muszą zawierać prawdę, którą dostrzegamy i pojmujemy. Niekoniecznie muszą to być wyszukane frazy i górnolotne słowa, często bowiem pod najprostszą postacią ukryte są najistotniejsze przesłania. Dlatego odkąd pamiętam dla mnie swoistą kopalnia mądrości była powiastka filozoficzna „Mały Książę” autorstwa Antoine de Saint-Exupéryego. Zawsze kiedy jest mi źle i potrzebuję jakiejkolwiek motywacji, Mały Książe mówi mi, że przecież mogę kochać zachody słońca! Bo przecież gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca. Bohater powiastki przypomina, że pozostaję na zawsze odpowiedzialna za to, co oswoiłam.. Zabrania mi o tym zapomnieć, co więcej, motywuje mnie do walki o to, co kocham! Bo przecież żyć mogę tylko dzięki temu, za co mogłabym umrzeć.

Aby odkryć takie „perełki” wcale nie trzeba dużo czytać, bowiem niektóre sentencje są tak rozpowszechnione, że używamy ich nie wiedząc nawet, kto jest autorem. Zauważyłam, że jedną z najczęściej cytowanych osób, jest błogosławiony Jan Paweł II. Jego słowa motywują, bo sama postawa papieża motywowała, jego słowa są prawdziwe, bo on był prawdziwy. Trzeba dodać, że sentencje te przywołują również wspomnienia wspólnych pielgrzymek, modlitwy i wyciszenia. Jan Paweł mówi nam, że musimy walczyć, motywuje nas do życia pełną piersią, bo przecież wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest Twoje! Ale motywowanie to nie tylko zachęta do czegoś, to również dawanie nadziei! A więc papież głosi: Powstań, Ty, który już straciłeś nadzieję. Powstań, Ty, który cierpisz. Powstań, ponieważ Chrystus objawił Ci swoją miłość i przechowuje dla Ciebie nieoczekiwaną możliwość realizacji.

Będąc w temacie, nie sposób nie wspomnieć o polskim Woodym Allenie, genialnym aforyście, Stanisławie Jerzym Lecu. Jego ironiczne, ale jakże aktualne „Myśli nieuczesane” są nie tylko powodem do śmiechu, ale mogą stać się źródłem inspiracji i motywacji. Nie sztuka powiedzieć: "Jestem!". Trzeba jeszcze być - przestrzega autor. Ale i nie unika dawania rad: nie wrzucaj wszystkiego do jednego worka - nie udźwigniesz. Przypomina również: By dojść do źródła, trzeba płynąć pod prąd. Bo przecież każdy człowiek czasem potrzebuje motywacji, by przeciw całemu światu, ale w zgodzie z samym sobą, popłynąć pod prąd...

Exupery twierdzi, że aby zdobyć wielkość, człowiek musi tworzyć, a nie odtwarzać. Ale chyba każdy się ze mną zgodzi, że czasem warto wzorować się na innych, na tym co zrobili, czy też powiedzieli. Jest to źródłem szczęścia i motywacji oraz niejednokrotnie ułatwia nam życie. To właśnie my czynimy te sentencje żywymi, co jest najważniejsze i zarazem najpiękniejsze, bo jak stwierdził kiedyś Wiesław Myśliwski: [...] nic nie znaczą słowa, które umierają.

Dominika Regiec

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież